Irbi, obrończyni alf
poniedziałek, 8 lipca 2013
piątek, 5 lipca 2013
od Tajko cd historii Ganzu
-O wy tutaj...-powiedziałem troszeczkę smutny
-No można tak powiedzieć.-powiedział Ganzu i można powiedzieć ,że za bardzo mnie nie lubi.
-Ale mniejsza o to...Daleko stąd zobaczyłem coś dziwnego.
-ale co?-zapytała się Shiru
-sam nie wiem.
-Sprawdźmy to!-odezwał się Ganzu.Pobiegliśmy tam.A po drodze rozmawiałem z Shiru.
-No to teraz którego wybrać prawda?
-N...o...-chciała powiedzieć coś ale nie wiem co bo Ganzu zobaczył coś dziwnego....ale co?nie wiem ale wiem ,że było ledwie żywe.
<Shiru?>
-No można tak powiedzieć.-powiedział Ganzu i można powiedzieć ,że za bardzo mnie nie lubi.
-Ale mniejsza o to...Daleko stąd zobaczyłem coś dziwnego.
-ale co?-zapytała się Shiru
-sam nie wiem.
-Sprawdźmy to!-odezwał się Ganzu.Pobiegliśmy tam.A po drodze rozmawiałem z Shiru.
-No to teraz którego wybrać prawda?
-N...o...-chciała powiedzieć coś ale nie wiem co bo Ganzu zobaczył coś dziwnego....ale co?nie wiem ale wiem ,że było ledwie żywe.
<Shiru?>
od Ganzu cd historii Shiru
-Wiesz.Może dam przecież jak się spotkaliśmy to byłem na drzewie.
-A no tak-zaśmiała się.
Po chwili wszedłem na drzewo z rozpędu.Trochę się potłukłem,ale dałem radę.
-Nic ci nie jest Ganzu?-zapytała.
-Nie nie jest-zaśmiałem się.
Poszliśmy spać.Rano obudziłem się wcześnie.Byłem już przyzwyczajony do porannego wstawania.Pobiegłem upolować jakąś łanie.Zaczaiłem się i po 5 minutach zabiłem piękny okaz.Zaciągnąłem ją pod drzewo.Po kilku minutach obudziła się kotka.
-Cześć!
-Hej!Już nie śpisz?-zapytała.
-Nie jestem przyzwyczajony i nie łatwo się odzwyczaić.
Zobaczyła sarnę.Zeskoczyła z drzewa i okrążyła ofiarę.
-To ty...?
-Tak ja!-rzekłem.
-Dla mnie?
-Tak cała dla ciebie!-rzekłem.
-Dzięki nie trzeba było-zaśmiała się.
-Spoko.Zawsze do usług przyjaciółko!
Samica zaczęła jeść.
~Przyjaciółko?Co ja powiedziałem?!Teraz pomyśli,że się w niej bujam!.-myślałem.
Po chwili zza śniadania wyjrzała głowa Shiru.Była taka piękna z pyszczkiem we krwi...
<Shiru dokończ>
-A no tak-zaśmiała się.
Po chwili wszedłem na drzewo z rozpędu.Trochę się potłukłem,ale dałem radę.
-Nic ci nie jest Ganzu?-zapytała.
-Nie nie jest-zaśmiałem się.
Poszliśmy spać.Rano obudziłem się wcześnie.Byłem już przyzwyczajony do porannego wstawania.Pobiegłem upolować jakąś łanie.Zaczaiłem się i po 5 minutach zabiłem piękny okaz.Zaciągnąłem ją pod drzewo.Po kilku minutach obudziła się kotka.
-Cześć!
-Hej!Już nie śpisz?-zapytała.
-Nie jestem przyzwyczajony i nie łatwo się odzwyczaić.
Zobaczyła sarnę.Zeskoczyła z drzewa i okrążyła ofiarę.
-To ty...?
-Tak ja!-rzekłem.
-Dla mnie?
-Tak cała dla ciebie!-rzekłem.
-Dzięki nie trzeba było-zaśmiała się.
-Spoko.Zawsze do usług przyjaciółko!
Samica zaczęła jeść.
~Przyjaciółko?Co ja powiedziałem?!Teraz pomyśli,że się w niej bujam!.-myślałem.
Po chwili zza śniadania wyjrzała głowa Shiru.Była taka piękna z pyszczkiem we krwi...
<Shiru dokończ>
Od Ganzu-C.D. historii Tajko
-To,czyli wy jesteście parą?-zapytałem lekko smutny.
-Wiesz...no...eeee...-jąkał się tygrys
-Spoko już odchodzę.Nie będę wam przeszkadzał.
Odbiegłem jakieś 800 metrów dalej.pobiegłem sprintem.Po jakiejś godzinie dołączyła do mnie Shiru.
-Co chcesz?-zapytałem ze łzą w oku.
-Co ty tak jakoś...?
-Nie.No,bo nic nie gadałaś,że masz partnera...
-No,bo on nie jest moim partnerem tylko przyjacielem-odpowiedziała.
Nastał moment ciszy.Po chwili skoczyłem na kotkę.
-Ganzu co robisz?-zaśmiał się.
-Ja bawię się...
Stoczyliśmy się na dół jakiejś górki.
Niespodziewanie podszedł do nas Tajko.
<Tajko?>
-Wiesz...no...eeee...-jąkał się tygrys
-Spoko już odchodzę.Nie będę wam przeszkadzał.
Odbiegłem jakieś 800 metrów dalej.pobiegłem sprintem.Po jakiejś godzinie dołączyła do mnie Shiru.
-Co chcesz?-zapytałem ze łzą w oku.
-Co ty tak jakoś...?
-Nie.No,bo nic nie gadałaś,że masz partnera...
-No,bo on nie jest moim partnerem tylko przyjacielem-odpowiedziała.
Nastał moment ciszy.Po chwili skoczyłem na kotkę.
-Ganzu co robisz?-zaśmiał się.
-Ja bawię się...
Stoczyliśmy się na dół jakiejś górki.
Niespodziewanie podszedł do nas Tajko.
<Tajko?>
od Shiru cd Ganzu
- Późno się robi... - szepnęłam - zimno... - Ganzu od razu objął mnie łapą.
- Miło, że jesteś dla mnie taki... - uśmiechnęłam się i poparzyłam w księżyc. On nie odpowiedział.
Siedzieliśmy chwilę w ciszy.
- Wiesz co, może już pójdziemy? - spytałam szczękając zębami.
- Okej. - pomału wstaliśmy i poszliśmy pod moje drzewo.
- Miło, że jesteś dla mnie taki... - uśmiechnęłam się i poparzyłam w księżyc. On nie odpowiedział.
Siedzieliśmy chwilę w ciszy.
- Wiesz co, może już pójdziemy? - spytałam szczękając zębami.
- Okej. - pomału wstaliśmy i poszliśmy pod moje drzewo.
***
- A ty, Ganzu, gdzie będziesz spał? - spytałam gdy już doszliśmy
- Ehh... znajdę sobie jakąś norkę ... - odpowiedział
- A może... wejdziesz na drzewo? Do mnie ? Dasz radę? - zapytałam, ale potem sobie pomyślałam, przecież Ganzu jest gepardem... a przecież gepardy nie wchodzą na drzewa...
<Ganzu?>
od Ganzu cd Shiru
-Nie taki szybki.Mój brat i ojciec są szybsi,a raczej byli...
-Czemu byli?-zapytała samica.
-Widzisz oni zostali zamordowani przez kłusowników-zasmuciłem się-Ale pomszczę ich.Zapamiętałem twarz zabójcy i teraz ja go zabiję!
-Ganzu nie rób głupstw!-rozkazała samica.
-Wiesz jeszcze mam czas,a na razie jedz...
-A co z tobą?
-Ja zjem później.Pierwszeństwo mają samice-rzekłem.
Samica zaczęła pałaszować jedzenie.Gdy skończyła zacząłem ja.Po skończonym posiłku,zaproponowałem spacer.Księżyc pięknie świecił.
-Jak romantycznie...Spacer w blasku księżyca...
-Staram się-szepnąłem.
-Co?
-Nie nic...nic...-zaśmiałem się.
<Shiru dokończ>
-Czemu byli?-zapytała samica.
-Widzisz oni zostali zamordowani przez kłusowników-zasmuciłem się-Ale pomszczę ich.Zapamiętałem twarz zabójcy i teraz ja go zabiję!
-Ganzu nie rób głupstw!-rozkazała samica.
-Wiesz jeszcze mam czas,a na razie jedz...
-A co z tobą?
-Ja zjem później.Pierwszeństwo mają samice-rzekłem.
Samica zaczęła pałaszować jedzenie.Gdy skończyła zacząłem ja.Po skończonym posiłku,zaproponowałem spacer.Księżyc pięknie świecił.
-Jak romantycznie...Spacer w blasku księżyca...
-Staram się-szepnąłem.
-Co?
-Nie nic...nic...-zaśmiałem się.
<Shiru dokończ>
od Tajko cd Shiru
-Piękna jesteś Shiru...-powiedziałem
-.....-nic nie odpowiedziała ale co miała?Jednak za chwilę odpowiedziała
-A ty....-nagle przybiegł no ten...Ganzu!
-O a ten to...-powiedział a ja mu przerwałem
-Tajko a ty?-powiedziałem szykując się do walki
-Ganzu.....-skoczył na mnie i zaczeliśmy się bić ale Shiru nas powstrzymała.
-Przestańcie!-krzyknęła i odeszła gdzie indziej
-Shiru co jest?-zapytałem się
-Nie podoba mi się to
Zerwałem różę
i pokazałem w niebo tam była chmura w kształcie serca
Przytuliła się i od razu było lepiej
<Ganzu?>
-.....-nic nie odpowiedziała ale co miała?Jednak za chwilę odpowiedziała
-A ty....-nagle przybiegł no ten...Ganzu!
-O a ten to...-powiedział a ja mu przerwałem
-Tajko a ty?-powiedziałem szykując się do walki
-Ganzu.....-skoczył na mnie i zaczeliśmy się bić ale Shiru nas powstrzymała.
-Przestańcie!-krzyknęła i odeszła gdzie indziej
-Shiru co jest?-zapytałem się
-Nie podoba mi się to
Zerwałem różę
i pokazałem w niebo tam była chmura w kształcie serca
Przytuliła się i od razu było lepiej
<Ganzu?>
od Shiru cd Ganzu
- Dziękuję - powiedziałam z uśmiechem - i dziękuję za pomoc w szukaniu terenów dla naszego stada.
- Cała przyjemność po mojej stronie - odrzekł Ganzu
- Szczerze przyznam, że jestem głodna - powiedziałam - skusisz się na polowanie?
- Oczywiście! - odparł - chodźmy do lasu.
- Cała przyjemność po mojej stronie - odrzekł Ganzu
- Szczerze przyznam, że jestem głodna - powiedziałam - skusisz się na polowanie?
- Oczywiście! - odparł - chodźmy do lasu.
***
Siedzieliśmy w krzakach, oczekując na zwierzynę. Nagle coś poruszyło się w liściach. Ganzu został w krzakach, ja natomiast zaczęłam się skradać w stronę, z której dobiegał tamten głos. Nagle w jednej chwili przede mnie wyskoczył Ganzu i rzucił się na ofiarę. Po kilku sekundach piękny jeleń był już nieżywy.
- Szybki jesteś! - powiedziałam z uznaniem, podeszłam do jelenia i wzięłam pierwszy kęs.
<Ganzu?>
Nowa Zakładka!
W naszym stadzie pojawiła się nowa zakładka - Nasze Terytorium
Zapraszam do zaglądnięcia.
~Wasza Alfa Shiru
Zapraszam do zaglądnięcia.
~Wasza Alfa Shiru
od Shiru cd Tajko
- Opowiem ci trochę o mnie ... - zaproponowałam
- Dawaj ! - odparł Tajko i przysiadł obok mnie.
- A więc... kocham biegać, wspinać się na drzewa i polować. Jestem szalona i uwielbiam przygody... - zaśmiałam się i skoczyłam na samca, śmiejąc się przy tym. Przygwoździłam go do ziemi - i lubię też walczyć. - powiedziałam figlarnie
- Tak się składa , że ja też - powiedział Tajko i teraz on mnie powalił. Obydwoje się zaśmialiśmy. Polubiłam go.
<Tajko?>
od Tajko
Szedłem sobie...Ale co mam robić jako jedyny biały tygrys przeżyłem tragedię w zoo.Wody nie piłem już dość długo.A o jedzeniu nie dało się nie myśleć!Głód to jedyny wróg.W oddali zauważyłem sarnę.W trawię trudno było mnie zobaczyć...zakradałem się cicho jak mysz pod miotłą.
Sarna odrobinę się do mnie zbliżyła...a ja chciałem już ją złapać ale w dali zobaczyłem samicę lamparta.Wyskoczyła i już prawie miała sarnę ale ja ją zatrzymałem.Nasze nosy się stykały.
-Oj...-powiedziałem cicho
-Przepraszam za to....Może dołączysz do mojego stada?-zapytała się
-O tak...nic innego nie mam do roboty-powiedziałem
-Jak ci na imię przybyszu?
-Tajko
-A ja mam na imię Shiru...Chyba jesteś głodny?
-Tak!
Chodź upolujemy tą sarnę-jak powiedziała tak zrobiliśmy.Po posiłku ruszyliśmy do...właściwie nie znaliśmy tego miejsca no ale bawiliśmy się wspaniale!Znów poczułem ,że żyję!Shiru była przepiękna ale jak mam jej to wyznać...nie wiedziałem.
<Shiru?>
Sarna odrobinę się do mnie zbliżyła...a ja chciałem już ją złapać ale w dali zobaczyłem samicę lamparta.Wyskoczyła i już prawie miała sarnę ale ja ją zatrzymałem.Nasze nosy się stykały.
-Oj...-powiedziałem cicho
-Przepraszam za to....Może dołączysz do mojego stada?-zapytała się
-O tak...nic innego nie mam do roboty-powiedziałem
-Jak ci na imię przybyszu?
-Tajko
-A ja mam na imię Shiru...Chyba jesteś głodny?
-Tak!
Chodź upolujemy tą sarnę-jak powiedziała tak zrobiliśmy.Po posiłku ruszyliśmy do...właściwie nie znaliśmy tego miejsca no ale bawiliśmy się wspaniale!Znów poczułem ,że żyję!Shiru była przepiękna ale jak mam jej to wyznać...nie wiedziałem.
<Shiru?>
od Ganzu cd Shiru
-Jasne.Nie mam nic innego do roboty-powiedziałem.
-To co idziemy?-zapytała
Nie chciałem wstać,ale fajnie byłoby poszukać terenów.Przeciągnąłem się i poszliśmy.Pierwsze co zobaczyłem była taka łąka

-Patrz ile maków-powiedziałem.
-No dużo ich.
Wbiegłem bardzo szybko do kwiatów.Samica podążyła za mną.
-Zatrzymaj się na chwilkę!
Samica zatrzymała się,a ja poszedłem dalej sprawdzić czy nie ma nie bezpieczeństwa.Szybko jednak zawołałem samicę.Po chwili strała obok mnie.Ujrzeliśmy las.

W lesie słyszeliśmy szum potoku

Na przeciwległej stronie była wielka skała.W niej było wycięte serce

-Pięknie tu-szepnąłem.
-Naprawdę tak romantycznie-powiedziała kotka.
Wspięliśmy się do roślinności.Popatrzyliśmy w górę,a tam

Zerwałem samotną stokrotkę,która tam rosła.

-To dla ciebie-powiedziałem i podałem jej kwiatek.
<Shiru dokończ>
-To co idziemy?-zapytała
Nie chciałem wstać,ale fajnie byłoby poszukać terenów.Przeciągnąłem się i poszliśmy.Pierwsze co zobaczyłem była taka łąka
-Patrz ile maków-powiedziałem.
-No dużo ich.
Wbiegłem bardzo szybko do kwiatów.Samica podążyła za mną.
-Zatrzymaj się na chwilkę!
Samica zatrzymała się,a ja poszedłem dalej sprawdzić czy nie ma nie bezpieczeństwa.Szybko jednak zawołałem samicę.Po chwili strała obok mnie.Ujrzeliśmy las.
W lesie słyszeliśmy szum potoku
Na przeciwległej stronie była wielka skała.W niej było wycięte serce
-Pięknie tu-szepnąłem.
-Naprawdę tak romantycznie-powiedziała kotka.
Wspięliśmy się do roślinności.Popatrzyliśmy w górę,a tam
Zerwałem samotną stokrotkę,która tam rosła.
-To dla ciebie-powiedziałem i podałem jej kwiatek.
<Shiru dokończ>
od Shiru cd Ganzu
Zarumieniłam się
-Właściwie to nie... - odparłam
Potem chwilę siedzieliśmy w ciszy.
- Co chcesz porobić? - zagadałam .
- Nie wiem... co tu jest dostępne ... - odpowiedział
- Wiesz stado się dopiero rozwija, nie mamy jeszcze wyznaczonych terenów- powiedziałam trochę ze wstydem - pomożesz mi szukać?
<Ganzu?>
-Właściwie to nie... - odparłam
Potem chwilę siedzieliśmy w ciszy.
- Co chcesz porobić? - zagadałam .
- Nie wiem... co tu jest dostępne ... - odpowiedział
- Wiesz stado się dopiero rozwija, nie mamy jeszcze wyznaczonych terenów- powiedziałam trochę ze wstydem - pomożesz mi szukać?
<Ganzu?>
od Ganzu
Po stracie rodziny uciekłem z terenów.Moje dawne stado liczyło 100 kotów,a teraz...Nikt nie żyje!Po kilku miesiącach udręki,płaczu i smutku wyruszyłem w podróż pełną niebezpieczeństw.Chciałem znaleźć jakieś stado gdzie jest mało kotów.Chciałem znaleźć partnerkę,odchować swe młode i cieszyć się życiem z rodziną.Udało się znalazłem stado,które liczyło 10 członków.Nazywało się Stado Dzikich Kotów Sawanny.Niestety to stado się rozrosło i mnie wyrzucono,bo zakochałem się w alfie.To była piękna pantera śnieżna.Po miesiącu znów w drodze,znów w podróży.Po rozmyśleniach chciałem zrzucić się z jakiegoś kanionu.Była noc,więc wdrapałem się na pobliskie drzewo i zasnąłem.Rano obudził mnie czyiś melodyjny głos.To była samica lamparta.Nie chciałem się ujawniać,więc wspiąłem się jeszcze wyżej.Zasłoniłem się liśćmi.Lamparcica popatrzyła na to drzewo gdzie byłem schowany.Zobaczyłem jej piękne oczy.Zeskoczyłem na ziemię sądząc,że mnie nie zauważy i odejdę w spokoju.Myliłem się.Na mój grzbiet skoczyła ta kotka.
-Przepraszam możesz ze mnie zejść?-zapytałem.
-Powiedz co tutaj robisz!
-Widzisz ja chciałem zrzucić się z kanionu.Niestety już nie mogę wytrzymać tego życia-rzekłem.
-Aha,a może ze chcesz dołączyć do mego stada?
-Jasne-odparłem uradowany.
-To super-kotka pokazała uradowanie.
Po chwili rozmowy zapytałem:
-Mówił ci ktoś,że masz piękne oczy?
<Shiru dokończ>
-Przepraszam możesz ze mnie zejść?-zapytałem.
-Powiedz co tutaj robisz!
-Widzisz ja chciałem zrzucić się z kanionu.Niestety już nie mogę wytrzymać tego życia-rzekłem.
-Aha,a może ze chcesz dołączyć do mego stada?
-Jasne-odparłem uradowany.
-To super-kotka pokazała uradowanie.
Po chwili rozmowy zapytałem:
-Mówił ci ktoś,że masz piękne oczy?
<Shiru dokończ>
poniedziałek, 1 lipca 2013
Uwaga!
Nasze stado poszukuje WSPÓŁTWÓRCY!
Zainteresowane osoby proszę o kontakt na howrse do chomik11nobl
Pozdrawiam :)
środa, 5 czerwca 2013
Zmiana wyglądu!
Jak widzicie zmieniłam wygląd naszej strony mam nadzieję, że się podoba :)
Wasza Alfa Shiru :)
Wasza Alfa Shiru :)
wtorek, 4 czerwca 2013
Powitajmy nową kotkę w naszym stadzie!
Powitajmy pierwszego członka naszego stada!

Lady, morderczyni
Lady, morderczyni
Nareszcie!
Nareszcie możecie dołączać do naszego stada. Wasze koty zostaną umieszczone w zakładce "członkowie" :)
Pozdrawiam - Wasza Samica Alfa Shiru :)
Pozdrawiam - Wasza Samica Alfa Shiru :)
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)